Całkiem niedawno pisałem o chińskim projekcie działa laserowego, ciut nawiązując do bardzo podobnego rozwiązania amerykańskiego. Jak się okazuje, ten azjatycki projekt badawczy, to jedno z dwóch, równoległych, priorytetowych zadań Chińskiej Akademii Fizyki Inżynieryjnej (CAFI, ciut złośliwie, w wolnym tłumaczeniu Chińskiej Akademii Fizyki Klonującej). Drugi, to program rozwoju bezzałogowców, w szczególności bezzałogowców uderzeniowych. Dlaczego na samym wstępie nie obyłem się bez złośliwości? O tym dalej!
Chińskie konstrukcje wkraczają na rynek superdronów ze sporym rozmachem z wielu powodów. Chiny, to wielki, żeby nie powiedzieć gigantyczny, kraj, który jest w stanie przeznaczyć naprawdę duże środki finansowe na badania, rozwój i produkcję tego typu maszyn. Co więcej, Chiny słyną także z talentnego podkradania technologii innym krajom (stąd moja złośliwość 🙂 ), m.in. dla USA. Chociażby w roku poprzednim Amerykanie ujawnili proceder chińskiego szpiegostwa, właśnie w sektorze lotniczym i wojskowym, który trwał ponad 6 lat, który to dotyczył właśnie między innymi dronów! O czym jeszcze Amerykanie nie wiedzą, pewno tylko Chiński wywiad dokładniej wie, ja natomiast skupię się tylko na znanych faktach.
W dzisiejszym „odcinku” z serii Chińskie wersje znanych bezzałogowców, omówię drona Xianglong, znanego też pod nazwą Soar Dragon (latający smok).
Xianglong najbardziej chyba przypomina wyglądem, rozmiarem i parametrami RQ-4 Global Hawk (fot. poniżej). Podobieństwo bynajmniej nie jest przypadkowe! Rzuć okiem najpierw na amerykańską zabawkę.
Robi wrażenie, prawda? I dla porównania chiński Xianglong (foty poniżej):
Ciut różniące się od siebie modele, ale widać na djęciach jednak spore podobieństwo do Global Hawk’a. Szczególnie na zdjęciu drugim i trzecim Xianglong’a. Poza tym bardzo podobne są także parametry!
Soar Dragon / Xianglong:
- masa startowa: 7500 kg
- masa własna: 2000 kg
- długość: 14,33 m
- wysokość: 5,41 m
- szerokość: 24,86 m
- prędkość: 750 km/h
- zasięg: 7000 m
- kondycja lotu: 10 h
- pułap: 18000 m
i dla porównania
RQ-4 Global Hawk:
- masa startowa: 10 400 kg
- masa własna: 3 850 kg
- długość: 14,5 m
- wysokość: 4,7 m
- szerokość: 39,9 m
- prędkość: 650 km/h
- zasięg: 14001 m
- kondycja lotu: 36 h
- pułap: 20000 m
Widać teraz jak na dłoni, że Global Hawk jest sporo cięższy, długość porównywalna, jak i wysokość, chiński Soar jest także sporo węższy (w rozstawie skrzydeł) niż Global Hawk, Xianglong jest nieznacznie szybszy, ale za to drastycznie ustępuje Amerykaninowi zasięgiem i kondycją. Pułap także podobny.
Wnioski są generalnie dwa. Chiny nawet nie starają się za bardzo, by ich superdrony wyglądały inaczej, niż te, na których bazują… Niektóre wręcz modele, np jak ten omawiany dzisiaj, są do złudzenia podobne do oryginałów. Drugi zaś, to mimo wszystko ich drony znacząco odbiegają istotnymi parametrami od oryginałów. Na przykładzie Xianglong widać, że mimo dużego podobieństwa w wyglądzie i rozmiarze, zasięg i długość lotu jest całkowicie różna. Oczywiście na niekorzyść chińskiej wersji drona.
Znając jednak apetyt na wiedzę Chin i różne metody zaspokajania go, niekoniecznie uczciwe, zapewne te różnice z czasem się jeszcze bardziej zatrą.
Tak czy owak, chyba naprawdę nie trudno o skojarzenia! Co więcej…
Chińska armia w sumie posiada lub testuje co najmniej kilkadziesiąt modeli bezzałogowych samolotów, od zminiaturyzowanych, startujących z ludzkiej ręki, po wielotonowe, silnie uzbrojone maszyny. Ponadto prowadzone są prace nad dostosowaniem chińskich dronów wojskowych do startowania z lotniskowców i okrętów podwodnych, co dodatkowo zwiększy zasięg i skuteczność tego typu maszyn.
Chiny, dzięki mało czystej grze i olbrzymim wydatkom na bezzałogowce, mają obecnie drugą, po USA, największą flotę dronów, widząc jednak rozmach obecnych przedsięwzięć w tym sektorze, nie trudno też się domyślić, iż niebawem mogą stać się numerem jeden!
PS w kolejnym odcinku Sharp Sword kontra ???