via @Info_Dron

RecenzjeOpisy

Palisz śmieci w piecu? Strzeż się dronów!

O Bydgoszczy, w kontekście dronów, już miałem przyjemność pisać jakiś czas temu. Dla przypomnienia…

Dziś, po raz kolejny miasto to daje o sobie znać w tymże samym kontekście, jednak w nieco inny sposób.

Mianowicie, bydgoska spółka SoftBlue buduje drona, który to będzie latać nad kominami domostw i analizować skład chemiczny dymu, w efekcie czego powstanie baza danych trucicieli w danym regionie…

fot: plus.google.com/112010538761071795558

fot: plus.google.com/112010538761071795558

Jest się czego bać?

Jeśli palisz śmieci…, to wygląda na to, że być może tak! 🙂

Jeśli nie, śpij spokojnie, dron przyleci i poleci…, przynajmniej teoretycznie.

Generalnie, bardziej w tym momencie chodzi o oprogramowanie, które współpracować będzie z maszyną, niż samą maszynę. Ponieważ firma chce użyć standardowych, dostępnych modeli dronów w wersji 4 lub 6 ramiennej (4-6 wirnikowców).

Firma Softblue nawiązała już współpracę z firmami produkującymi czujniki i analizatory dymu (składu chemicznego), w tym także z firmami z zagranicy. Powód jest oczywisty, opracować jak najbardziej wiarygodną metodę pomiaru składu dymu.

Dla kogo przeznaczony będzie taki dron?

Samorządy! Obecne prawo, w tym także lokalne, przewiduje, iż oczywiście śmieci palić w piecach domowych nie wolno, a każde takie naruszenie, można zgłosić chociażby we własnym urzędzie miasta/gminy. Donosów jest jednak stosunkowo niewiele, a zanieczyszczenia ze spalania śmieci, zwłaszcza na prowincjach dużych miast, to zmora wielu mieszkańców, stąd pomysł, aby przynajmniej częściowo ograniczyć tenże proceder.

fot: strefabiznesu.pomorska.pl

SoftBlue, fot: strefabiznesu.pomorska.pl

Czy w praktyce projekt ten wypali?

Trudno powiedzieć, z wielu względów. M.in. ograniczenia prawno-społeczne; jako, że nie każdy lubi, aby nad jego posesją/domostwem pałętał się jakiś dron… budzić to może oczywiście społeczny sprzeciw. Po drugie, sama konstrukcja oparta o mały (0,7m x 0,7m) quadcopter/hexacopter/multicopter. Jakoś mi to przypomina dziwne pomysły PKP. Niby koncepcja dobra, ale czy taki wybór drona jest dobry? Firma zapewnia co prawda, iż tylko taki rodzaj jest w stanie zebrać rzetelnie informacje, w sensie dolecieć do badanego miejsca, „zawisnąć”, pobrać próbki i wrócić. Cały szkopuł w tym, że nie tylko klasyczne multicoptery są w stanie czegoś takiego dokonać, co dowodziłem na łamach InfoDrona nie raz! Wręcz sugerowałbym, że do takich celów są i lepsze rozwiązania.

Mam jednak nadzieję, że firma SoftBlue pozytywnie zaskoczy i samym dronem i świetnym oprogramowaniem, bo tylko taki tandem gwarantuje sukces projektu.

Dodam, iż w projekt zaangażowany jest 4-5 osobowy zespół, tym razem byli studenci Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego z zakresu teleinformatyki, telekomunikacji i mechaniki w Bydgoszczy.

Co ciekawe, mimo, iż ów dron, to obecnie bardziej pomysł, niż rzeczywistość, niektóre miasta wojewódzkie już wykazały się zainteresowaniem (bliższych informacji niestety brak).

Co sądzisz o projekcie? Ma szansę w Polsce? Faktycznie będą nas szpiegować zadymione drony? Czy raczej długo sobie nie polatają?

Moim skromnym zdaniem, chociażby z uwagi na braki w przepisach prawa w zakresie wykorzystania dronów, projekt skazany jest na porażkę. Bo i niby kto decydować będzie, gdzie, kiedy i jak takie maszyny będą latać? Poza tym, z jednej strony idea jest dobra, bo każda idea walki z czymś złym dla społeczeństwa jest generalnie dobra, aczkolwiek chyba nie chciałbym osobiście, aby nad moim domem latał mi nisko jakiś dron, chociażby ze względów bezpieczeństwa rodziny. Po drugie, nawet jak dojdzie do takich lotów, to jak odróżnić wścibskie drony, od tych „administracyjnych”? Jedyną nadzieją, wg mnie,  mogą być inne zastosowania, np w leśnictwie. A na śmieci, hmm, może satelity? 🙂

EOT.

źródło: strefabiznesu

Artykuły podobne

  • Liczenie baranów przed snem to pestka. Spróbuj policzyć pingwiny!

    Celowo zaczynam tym razem od zdjęć, aby uzmysłowić skalę problemu. Wydaje się, że liczenie zwierząt, to drobiazg, dosłownie nic trudnego, ale jeśli mamy do policzenia tysiące, gęsto zasiedlonych zwierząt, które do tego się nieustannie przemieszczają, to już nie wygląda to jak łatwe zadanie! Świetnym przykładem są chociażby zamieszczone wyżej pingwiny. Ja osobiście jakoś nie byłem […]

  • Bydgoszcz dronem stoi. Za sprawą studentów PW.

    Tym razem dobra wiadomość z Polski. Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 w Bydgoszczy wiedziały w tym roku doskonale, kogo mają zasponsorować, aby zdobyć ciekawy prototyp drona, a tym samym odnieść sukces na rynku dronów cywilnych, jak i wojskowych. W szczególe WZL pomogło finansowo grupie studentów z Politechniki Warszawskiej w budowie drona, którego to WZL planuje […]

adasskoo
adasskoo
Dronitolog, bloger, publicysta, pomysłodawca InfoDron'a.

Przede wszystkim tata swoich dzieci. W kręgu zainteresowań m.in. nowe technologie, robotyka, bezzałogowece, militaria, IT, nieco polityka. Z bardziej przyziemnych: akwarystyka i ogród. Jestem otwarty na współpracę.

  • guaviareto

    Przede wszystkim to co zmierzy ten dron nie da się zestawić z jakimkolwiek przepisem , który mówi , że po przekroczeniu jakiejś wartości (np. 100 ppm) jakiegoś parametru (np. stężenia cyjanowodoru) mamy do czynienia ze spalaniem odpadów. Węgiel kamienny ma ponad 20 pierwiastków i wszystkie występują w odpadach, a różnice występują tylko w ich stężeniach, które przy spalaniu np. tworzywa sztucznego lawinowo narastają. Szkoda , że w tym zespole, który nad tym pracuje nie ma jakiś chemików/energetyków bo to podniosło by wartość merytoryczną tego projektu. Coś zmierzyć to nie sztuka, ważne jest umieć to wykorzystać.

baner reklamowy IronSky

Twitter

Facebook

Google+

Zapisz się do newslettera!

* Na podany email wysyłane będą skrócone informacje o nowych artykułach. Podany email nie będzie w żaden inny sposób używany - tylko i wyłącznie newsletter (z którego w każdej chwili można zrezygnować).